Ubiegły weekend z pewnością nie możemy zaliczyć do udanych. W A-klasie straciliśmy ważne punkty z słabszym rywalem. Natomiast nasze rezerwy, pomimo dobrej gry, nie wywiozły z Chorzowa nawet punktu, do czego przyczynił się również sędzia, niepodyktowując ewidentnego rzutu karnego.

Jastrząb do starcia z Strażakiem Mikołów podszedł bardzo poważnie, nie lekceważąc rywala, który z pewnością należy do słabszej półki niż dotychczas pokonani – Śląsk oraz UKS Szopienice. Niestety nie było tego widać na boisku w pierwszej połowie, w której spore problemy sprawiało nam rozgrywanie akcji pozycyjnej wobec mocno cofniętego rywala. Pawlak dawał łatwo łapać się na spalonym a gra na nierównym boisku się „nie kleiła”, co sprawiło że to goście niespodziewanie pierwsi zagrozili naszej bramce. Jastrząb z kolei nie za bardzo mógł się przebić i zagrożenie sprawiał tylko z stałych fragmentów gry. Babczyński dobrze przymierzył z rzutu wolnego, lecz dobrze ustawiony bramkarz nie miał problemów z obroną. 100% okazję jednak zmarnował pod koniec pierwszej połowy Kapica, który po dograniu z rzutu rożnego na długi słupek, niepilnowany, z 3 metrów nieczysto trafił głową w piłkę.
„Suszarka” od trenera w przerwie, nastawiła nas bojowo do drugiej odsłony meczu, w której zagraliśmy zdecydowanie lepiej. Od samego początku zepchnęliśmy gości do głębokiej defensywy. Jednak skuteczność tego dnia nie była nasza mocną stroną. Nawet w sytuacji kiedy Nowok wbił piłkę do siatki, po świetnym dograniu z woleja Latoski, sędzia liniowy uznał że był spalony. Goście grali agresywnie, co skutkowało dużą ilością stałych fragmentów, po jednym z nich w polu karnym zrobiło się ogromne zamieszanie w którym jeden z zawodników Strażaka zagrywał piłkę ręką, mimo tego sędzia uznał że jedenastki nie będzie. Kilka minut później po strzale Radeckiego piłka znowu obiła rękę obrońcy i tym razem sędzia zagwizdał rzut wolny z 16 metra, którego fantastycznym strzałem wykończył Babczyński. Piłka przeleciała nad murem i spadła pod samą poprzeczkę. Wydawało się że teraz już nikt nam nie wydrze 3 punktów, gdyż na 2:0 mógł podwyższyć Nowok, jednak po dograniu do „pustej” bramki,nie trafił dobrze w piłkę, która wylądowała obok słupka. Zbytnia pewność siebie i chęć podwyższenia wyniku zgubiła jednak Bielszowiczan. Jeden z zawodników gości niespodziewanie znalazł się w znakomitej sytuacji, gdy po długim wykopie oraz nieporozumieniu Wiertelorza z Jaworkiem, minął szczęśliwie naszego golkipera i wpakował piłkę do pustej siatki. Jastrząb mimo licznych prób w końcówce meczu nie zdołał wyjść już ponownie na prowadzenie i mecz zakończył się podziałem punktów.
W tabeli nadal zajmujemy drugie miejsce, jednak nasza strata do lidera wynosi teraz 2 „oczka”.

TP Jastrząb Bielszowice – LKS Strażak Mikołów  1:1 (0:0)

Skład: Jaworek – Wiertelorz, Solak, Kapica, Piszczatowski, – Latoska P (80′ Suwaj), Babczyński, Walczyk, Nowok P, – Radecki, Pawlak (80′ Anioł).
Ławka: Suwaj, Anioł, Żuk.

66′ 1:0 Babczyński
76′ 1:1 Kamil Różycki

 

W niedziele nasze rezerwy zagrały na wyjeździe z ZANTKĄ Chorzów. Pierwsza połowa przebiegła pod dyktando gospodarzy, którzy byli stroną przeważającą. Bramka jednak padła po indywidualnym błędzie Anioła. Tym bardziej szkoda tej sytuacji, gdyż w drugiej połowie to Jastrząb miał parę okazji do wyrównania. Nie popisał się w tym meczu sędzia, wielokrotnie podejmując błędne decyzje, krzywdząc obie drużyny i nie panując nad sytuacją na boisku. Najbardziej poszkodowani mogliśmy się poczuć w 82 minucie meczu, kiedy w polu karnym został kopnięty Dawid Busz, lecz gwizdek arbitra milczał. Niestety nasz zawodnik po tym zajściu musiał zejść z boiska,z powodu kontuzji. W ostatniej minucie meczu mieliśmy jeszcze rzut wolny z 17 metra, do którego podszedł grający trener Rafał Guśtak. Strzelił on jednak minimalnie nad poprzeczką. Chwile potem sędzia zakończył spotkanie.
Życzymy Dawidowi szybkiego powrotu do zdrowia.

ZANTKA Chorzów – TP Jastrząb II Bielszowice 1:0 (1:0) 

Skład: Kałka – Nowok D, Seidel, Henisz (45′ Guśtak), Hewlik – Anioł (68′ Kaczmarek), Żuk, Busz Dawid (83′ Mamoń), Brzeziński – Gosz, Kaizik (70′ Busz Damian)

 

W przyszły weekend oba zespoły rozegrają swoje mecze w niedziele (16.09). O 11:00 w A-klasie Jastrząb zmierzy się na wyjeździe w derbowym pojedynku z rezerwami GKS Uranii Kochłowice a na godzinę 16:00 zapraszamy wszystkich kibiców na boisku przy ulicy Sportowców 22, gdzie nasze rezerwy ugoszczą Kamionkę Mikołów.